niedziela, 13 września 2009

Dzięki Ci Boże.

“Największym darem,jaki możesz dać innym, jest twoje własne szczęście.
Kiedy bowiem znajdujesz się w stanie radości, szczęścia i wdzięczności,jesteś w pełni połączony ze Strumieniem czystej i pozytywnej Energii,która płynie ze Źródła.
Jeśli znajdujesz się w stanie połączenia ze Źródłem, wtedy każda osoba czy przedmiot, któremu poświęcisz swoją uwagę,korzysta z tego.”
Ester i Jerry Hicks

Część obrazów wisi już u moich przyjaciół, podarowałam je z głębi serca.

Jeśli jakiś z moich obrazów stopił się z Twoja Duszą i Sercem, mocno poczułeś jego wibracje i chcesz go kupić napisz lub zadzwoń do mnie w tej sprawie.
Tworze również z intencją dla Ciebie lub osoby Tobie bliskiej.



Życzę Wam spełnienia

sobota, 18 kwietnia 2009

Cud sesji

Podarunek po kolejnych świadomych rozmowach :)
Błogosławie Ci Małgosiu .....



Maluj, maluj swe życie
Zdzieraj tapety historii
To wszystko, co możesz zrobić
Pędząc po własnej trajektorii

Wyznacz granice terytorium
Zerwij z normami wychowania
Odblokuj wreszcie swoja mądrość
Od nowa wybierz swe zadania

Przysiadz - jest tylko tu i teraz
Zapomnij, co zawiera przeszłość
Ty sam wykuwasz własny los
W działaniu odkryj cala radość.

Małgorzata Niezależna

Kochaj siebie !!!




"Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego"
(Mt 22, 39)

niedziela, 18 stycznia 2009

Przygoda z WingMakers



Jest lipiec 2005 roku warsztaty Radykalnego Wybaczania prowadzone przez Ireneusza Rudnickiego w Opolu. Jestem organizatorem.
Wśród uczestników zwróciła moją uwagę sympatyczna Pani w wieku dojrzałym.
Po zajęciach rozmawiałyśmy długo.Pytała mnie, czym się zajmuję, jak trafiłam na "radykalne wybaczanie" i tak miło spędziłyśmy parę chwil, wymieniłyśmy tel.
Równo za rok:) dzwoni tel. Czy Pani mnie pamięta?
Odpowiadam uradowana słysząc znajomy głos- oczywiście, że pamiętam.
Zostałam zaproszona do Liliany do domu (piękne imię, prawda?).
Kocham ludzi, lubię poznawać nowe osoby, ich odrębny "świat", ich zajęcia i ich osobowości.
Niecierpliwie oczekiwałam dnia wizyty.
Intuicyjnie wiedziałam, że to jest ważna znajomość w moim życiu.
I tak się okazało.
Wizyta była bardzo miła, pogaduchy też.... główny temat to sprawy duchowe, ezoteryka i sprawy z tym związane.
Okazało się, że mam do czynienia z Astrologiem, która przeszła wiele szkól ezoterycznych. Żeby móc kształcić się w tej dziedzinie wyjechała wiele lat temu do Ameryki.
U nas jeszcze ten dział był zakazany.
Liliana ma teraz dwa domy, mieszka kilka miesięcy w Polsce, a pozostałą cześć roku w Chicago.
Chłonęłam wszystko co mówiła o swoim życiu i wiedzy, którą posiadła i o odczuciach czasem nawet nie zrozumiałych dla osób jej bliskich.
Kiedy popijałyśmy herbatkę podaną w pięknych filiżankach, a ja celebrowałam chwile spotkania tak Niezwykłej osoby jaką była Liliana, nagle stał się „cud"( dla mnie osobiście to był cud ).
Liliana podeszła do swojego biurka i z namaszczeniem wyciągnęła fotografie .....
dała mi je do ręki i wyszła do kuchni ...........
Trzymałam w dłoni plik zdjęć o NIESAMOWITYCH BARWACH, przeszły mnie dreszcze po całym ciele, to było uczucie które pamiętam do chwili obecnej ....nie potrafię go opisać słowami. Fotografie, które trzymałam w dłoniach to był kolor, wibracja, energia ....fale ciepła przechodziły przez moje ciało .........rozłożyłam te fotki na dywanie i przyglądałam im się podekscytowana - co to jest ??? pytałam z wypiekami na twarzy. -
Liliana uśmiechając się do mnie powiedziała - to są kopie malowideł.

sobota, 17 stycznia 2009

"O wyższości prawej półkuli mózgowej nad lewą czyli doświadczenie Vedic Art"

"O wyższości prawej półkuli mózgowej nad lewą czyli doświadczenie Vedic Art"
Przez wieki uczono nas używać i korzystać jedynie lewej półkuli mózgowej, a więc logicznego myślenia, które nie fantazjuje, nie rozwija wyobraźni, nie doskonali zmysłów i nie pracuje z emocjami. Niestety lewa półkula nie ma nic wspólnego z kreacją. Żaden pomysł na świecie nie powstał dzięki niej. Używając lewej półkuli jesteśmy w stanie powtarzać tylko to, co ktoś już przed nami wymyślił, napisał, powiedział. Mimo wykształcenia, jesteśmy tylko odtwórcami i rzemieślnikami.
Najwięksi wynalazcy, kreatorzy i artyści, przyznają, że najlepsze pomysły przychodziły do nich we śnie lub podczas medytacji, co oznacza, że korzystali z prawej intuicyjnej półkuli mózgowej.

Przemalować życie

"Światło nocy, pokarm dla głodnego"
Jacek Poteralski, nauczyciel Vedic Art, przytacza na swej stronie www.vedicart.pl aforyzmy "vedicartowców" z różnych krajów. Tak więc Vedic Art. jest: światłem w nocy, wiecznością stworzoną z kolorów, wiosłami do łodzi, ptakiem na nieboskłonie, pocieszeniem dla płaczącego, energią życia dla tych, którym jej brakuje, pokarmem dla głodnego, a nawet lekiem dla alergika...
W oczach jeszcze innych osób Vedic Art jest: "Spotkaniem z nieograniczonością. Spojrzeniem na siebie oczami pełnymi miłości i zachwytu. Odnalezieniem swego miejsca we wszechświecie. Odnalezieniem swego miejsca we wszechświecie. Sposobem na uwolnienie uczuć. Chwilą prawdy, w której umysł nie może Cię odwieść od serca. Radością tworzenia. Stylem życia. Własną mocą twórczą. Oglądaniem swej unikalności".
I być może tym wszystkim właśnie jest, ale w pierwszym dniu kursu jeszcze tego nie doświadczam, ani nie czuję. W pierwszym dniu prowadzonego przez Jacka Poteralskiego kursu jestem przede wszystkim przerażona. Uświadamiam sobie, że kredki miałam w ręku kilkanaście lat temu, farby jeszcze wcześniej i zawsze źle rysowałam. Jacek mnie uspokaja, że to jest na początku naturalna reakcja. Ale stresować się nie należy; wszak Vedic Art uczy bycia wolnym. Tu nikt nikogo nie ocenia, nie krytykuje, nie wymaga się od adeptów tej sztuki znajomości technik, materiałów i kolorów. W momencie, kiedy stajesz przy sztalugach, nie musisz nawet wiedzieć, co chcesz malować. Po prostu wsłuchujesz się w swoje serce, w swoją duszę, wyrzucasz na zewnątrz to, co czujesz. Najlepiej jak potrafisz, ubierasz w kształty i kolory swoje myśli, odczucia, wrażenia.
Vedic Art to malarstwo, które jest wynikiem procesu otwierania się na kreatywność -to ścieżka osobistego rozwoju poprzez twórczość. Wychodzi z założenia, iż każdy człowiek ma taki sam potencjał twórczy, który rozwijać można tylko drogą indywidualnych doświadczeń. W takim tempie, jakie sam, uważa za stosowne. Jedyną wspólną "mapą nawigacyjną", według której płyną wszyscy "vedicartowcy" jest 17 zasad. Każda następna rodzi się z poprzedniej - połączone są ze sobą jak ogniwa łańcucha. W sumie stanowią pewną całość obrazującą proces tworzenia nie tylko w malarstwie, ale także w życiu.
Kurs trwa pięć dni. Jacek Poteralski już na początku zaznacza, że każdy dowolnie reguluje sobie czas przerw w malowaniu. Jeśli ktoś poczuje zmęczenie, może napić się kawy lub wyjść na zewnątrz pooddychać świeżym powietrzem – – mówi i uśmiecha się promiennie nauczyciel – poczekaj, aż zacznie ci się malować łatwo. Twórczość ma być radosna i nieść szczęście. Niczego nie robimy na siłę, uczymy się być wolni. Ludzie uważają, że trzeba się ciężko napracować, by coś osiągnąć, a Vedic Art mówi, że to nieprawda. Że można robić to, co się lubi, być na luzie, pracować z przyjemnością, mieć czas na sen, odpoczynek i zarabiać przy tym dostatecznie dużo, by się utrzymać. Pierwszy i drugi stopień kursu Vedic Art Jacek Poteralski prowadzi równocześnie. W piątkowe popołudnie spotykamy się w Liceum Plastycznym na ulicy Smoczej w Warszawie. Zaawansowani malują przy sztalugach na korytarzu, początkujący - w klasie, przy stolikach. Obok mnie energicznie macha pędzlem Mira. Przyjechała na kurs, aż z Opola. Gdy podczas przerwy opowiada mi o swej drodze do malowania, przypominam sobie refleksje kolejnego adepta Vedic Art wyczytane w Internecie. "Vedic Art to wyrażanie samego siebie, dotarcie do własnego wnętrza i przypomnienie sobie kim się jest. Jest drogą do oświecenia poprzez tworzenie i samopoznanie siebie".

czwartek, 15 stycznia 2009

Vedic Art


Czym jest Vedic Art?

Vedic Art nie naucza malowania. -Nie!- Vedic Art przypomina jak malować.

Vedic Art pamięta jak sztuka może być tworzona. Od samego początku, kiedy poznajemy siedemnaście zasad Vedic Art, zaczynamy odtwarzać sobie również całą historię stworzenia, skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy.

Vedic Art zawiera w sobie mapę nawigacyjną. Użyj kompasu, który znajduje się w Twoim umyśle i znajdź drogę do miejsca pokoju w Twoim sercu.

Wtedy, kiedy zanurzysz pędzel w świetle, przestrzeni i błogości - namalujesz wieczność.

Kiedy wnikniesz w swoje dzieło – w Twoim wewnętrznym dialogu – odnajdziesz szyfr, ujawniający, jak żyć i jak dzieło może otworzyć drzwi do nieba na ziemi.

1 listopad 2004

Curt Källman

Twórca Vedic Art

Radość Istnienia


W czerwcowe upalne popołudnie szłam sobie leniwie do banku załatwić sprawę karty kredytowej, gdy nagle za szybą sklepu Plastyk zobaczyłam Pana, który się sympatycznie do mnie uśmiechał. Nasze spojrzenia się spotkały. ..Hmm... pomyślałam sobie moja Nad-świadomość daje mi znaki, trzeba je odczytać i dać się poprowadzić..... Zaufaj! Kołatało się w mojej głowie. Na sklep Plastyk zawsze patrzyłam z pewną nutką zakazanego owocu, to nie dla mnie .... Moja Mamusia jak byłam dzieckiem nigdy nie chwaliła mnie za prace przenoszone do domu a nauczyciel z plastyki mówił: ... artystki z Ciebie Mireczko to raczej nie będzie :(.
I rosłam z przeświadczeniem, że mam dwie lewe ręce do wszelkich sztuk plastycznych a świat sztuki jest nie dla mnie. Moje przekonanie było niezgodne z moimi wizjami, które mnie nachodziły. W chwilach medytacji widziałam siebie stojącą przed sztalugami w otoczeniu spokoju i ciszy, wśród zielonego ogrodu i pachnących kwiatów i cudownych barw .......

Ale teraz ......

Odpowiedziałam na wołanie mojej duszy i weszłam do sklepu. Pan mnie miło przywitał a ja rozglądałam się po sklepie. Poczułam się jak w bajce wśród kolorowych farb, zapachów płócien i artykułów malarskich ....czułam się jak ” ryba w wodzie”....Dziwne to było uczucie....Tak bajecznie i kolorowo ....
Poprosiłam Sympatycznego Pana o wyprawkę dla „pierwszaka”, tak, tak ... postanowiłam
sobie, że coś namaluję.
Pan mi wszystko objaśnił i wyszłam ze sklepu z blokiem i z siatką pełną farb. Byłam szczęśliwa !
Tak zaczęła się moja przygoda życia .....
Malowałam i odpoczywałam ....trochę były te pracę jak u małej dziewczynki ....ale teraz jako w pełni dojrzała kobieta nie pozwoliłam sobie na krytykę .....Potraktowałam swoją przygodę z twórczością jako terapię dla mojej duszy.

Podczas tworzenia czułam Radość, więc pomyślałam sobie, że to jest dobre dla mnie na ten czas i stałam się stałą klientką sklepu Plastyk.

Pewnego dnia znalazłam podczas moich podróży po internecie witrynę Vedicart. ..... czytałam ją urzeczona, że są ludzie, którzy malują duszą. O ooo ! To było dla mnie odkrycie ......napisałam zaraz do Jacka Poteralskiego nauczyciela Vedicart. Zachwyciły mnie obrazy uczestników warsztatów i też chciałam poznać zasady Ved związane z malarstwem.


www.vedicart.pl

Dziś kochani po powrocie z pleneru w Wolimierzu gdzie gościło nas magiczne miejsce zwane Alchemik www.alchemik.com.pl jestem dalej w wibracjach kreatywności.
Odsyłam was do witryny Jacka gdzie możecie nacieszyć oczy naszymi pracami i zapoznać się z relacjami uczestników warsztatów.
Malowanie stało się moją pasją. To co sobie cenię najbardziej to to ,że nie jestem oceniana, moje prace po prostu SĄ i JUŻ .....cieszą mnie ogromnie ..... w trakcie malowania medytuję i afirmuję.
Moje prace ewoluują .z czasem staną się bardziej dojrzałe......przechodzę etapy od dziecka do dojrzałej kobiety ......
W styczniu 2009 chcę uczestniczyć w warsztatach nauczycielskich Vedicart i zostać jednym z nich.
Dziękuję Ci Jacku za możliwość poznania zasad ved i wspaniałą atmosferę wolności, którą sobie cenie najbardziej. Wprowadzenie zasad Ved jest wcielaniem ich w życie, wiec jest sztuką życia .
A może i Ty czytelniku zechcesz poznać te zasady ..... jak czytasz ten tekst to pamiętaj nic nie zdarza się bez przyczyny :)
Wspaniałą atmosferę na plenerze w Wolimierzu dopełniały wieczory, które spędzałyśmy na rozmowach u boku Mistrzyni (partnerki życiowej Jacka ) Małgosi Przygońskiej .
Małgosia jest znaną autorką książki pt. Dotyk Serca i prowadzi ciekawe warsztaty i witrynę internetową o związkach.

www.związki.com.pl

Serdecznie zapraszam do odwiedzenia jej witryny.
Dużo nauczyłam się wiedzy o życiu od Mistrzyni.
O Cudzie Odpinania Przekonań, który mi zrobiła Małgosia napiszę i podzielę się z Wami następnym razem.
Oj, dużo się działo na tych warsztatach !!
Zachęcam Was do wyrażenia swoich emocji za pomocą pracy twórczej malowania, rysowania i wszelkich technikach kreatywności.
Życzę radosnej i twórczej zabawy.
Z miłością
Mira Ewa